Lilyann Pelagia Evans

     Dziewczyna urodzona 30 stycznia 1960 w Cokeworth – małym, brudnym miasteczku, w którym mieszkali przede wszystkim emeryci. Mała Lily nie znała żadnych dzieci, z którymi mogłaby nawiązać kontakt. Kołem ratunkowym okazał się być Severus Snape – specyficzny charakter, brunet o czarnych, tłustych włosach, który mieszkał niedaleko. Do pełni szczęścia niczego jej nie brakowało. Pewnego dnia, w jej jedenaste urodziny dostała list z Hogwartu. Wywróciło to jej życie do góry nogami.
     Starsza siostra Lily, Petunia zakończyła ich wielką, siostrzaną przyjaźń. Zaczęło się niewinnie, lecz skończyło na zaprzestaniu rozmów, a nawet i kontaktu wzrokowego. Lily bardzo się tym przejęła, jednak sympatyczna atmosfera panująca w Hogwarcie stopniowo zagłuszała ból pozostawiony po siostrze. Ciepłymi stosunkami obdarzyła współlokatorki z dormitorium – Dorcas, Alicję, Scarlett, lecz najbardziej Mary McDonald. Pod koniec września dziewczęta pokłóciły się ze Scarlett, która pocieszenie odnalazła w Marlenie McKinnon – wrogiej blondynki, która na wszystkich patrzyła z ukosa. Przełomem w życiu dziewczynki było bliższe zapoznanie się z Huncwotami – wyjątkowo dowcipnymi chłopcami, którzy jako główny cel obrali sobie jej przyjaciela, Severusa. Niektóre kawały były naprawdę dobre, jednak Evans wolałaby umrzeć niż przyznać się do tego na głos.


Charakter

     – O Lily śmiało można by powiedzieć, że jest odpowiedzialną, miłą dziewczyną, która jak każdy ma swoje humory. Często wykłócała się z innymi bez powodu, lubiła czuć satysfakcję tego, że to ona ma racje, a nie jej przeciwnik.
     – Była w opór inteligentna, zaczytywała się w grubych, filozoficznych dziełach. Czas dzieliła pomiędzy bibliotekę a sale lekcyjne. Rzadko przebywała w dormitorium - kłamstwem nie byłoby to, że tylko w potrzebie snu lub zabrania czegoś ważniejszego.  

Ciekawostki

     ► Ma świetne poczucie humoru, jednak skrywa to pod maską powagi.
     ► Jako dziecko oddawała się pasji artystycznym - malowała, tańczyła i śpiewała. Grała także na flecie, gitarze oraz pianinie. Odkąd skończyła dziesięć lat marzenia o karierze kompozytorki poszły w zapomnienie.
  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz